Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków w Lewinie Brzeskim

w Lewinie Brzeskim

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

„Królowa Śniegu” , czyli opowieść o miłości, przyjaźni i oddaniu drugiej osobie

Email Drukuj PDF

W ramach projektu  edukacyjnego pt.  „Kapitalne szkoły obszaru  Brzeskiej Wsi Historycznej” doświadczamy wielu ciekawych spraw. Tak oto byliśmy w krasiejowskim Jura Parku, gdzie uczestniczyliśmy we wszystkich atrakcjach obiektu, tj. w interesującej lekcji, prezentacji multimedialnej, zwiedzaniu wystaw oraz w chwili wytchnienia na placu zabaw. To nie były nasze pierwsze odwiedziny w muzeum poświęconym prehistorii, ale zawsze wracamy tam z ochotą, bo to niezwykle miejsce.

Tym razem jednak udaliśmy się do opolskiego teatru im. Jana Kochanowskiego na spektakl zatytułowany po prostu „Hans Christian Andersen, Królowa Śniegu”. Wiedzieliśmy, ze przed przedstawieniem weźmiemy udział w warsztatach teatralnych , ale nie bardzo potrafiliśmy sobie je wyobrazić. Tym bardziej zaciekawieni zasiedliśmy w foyer teatralnym, gdzie przesympatyczny pan zaprosił nas do wspólnego działania. Najpierw prowokował nas do wypowiadania się na temat relacji międzyludzkich, mówiliśmy o sposobach spędzania wolnego czasu, o naszych kontaktach z rówieśnikami, o sposobach komunikowania się. Niestety, refleksja była gorzka – nie komunikujemy się dla przyjemności, jedynie potrzeba załatwienia jakiejś sprawy wymusza na nas moment kontaktu „face to face”. Nie mamy czasu na spotkania, bo zasiadamy przed monitorami naszego substytutu świata rzeczywistego – komputera i wpadamy w otchłań cyberprzestrzeni. Zamierają znajomości, przyjaźnie a nawet miłość do drugiego człowieka. Rysowaliśmy wszyscy nasze wyobrażenie kontaktów między nami – młodymi ludźmi. Powstał z tego swoisty „film”, który obejrzeliśmy wspólnie i skomentowaliśmy potem. To był wstęp do przedstawienie o przygodach Gerdy i Kaya, bohaterów znanych nam z baśni Andersena.

Zasiedliśmy więc na widowni Małej Sceny i od samego początku dopadło nas zadziwiające uczucie niespodzianki, tajemnicy i czegoś jeszcze, może oczekiwania na przeżycie pięknych chwil w kontakcie z aktorami i ze sztuka teatralna w ogóle.  W starożytności teatr pełnił rolę katharsis, oczyszczenia ducha i umysłu. Obcowanie ze sztuką dawało tę niezwykłą sposobność dojrzenia  czegoś ważnego, wspaniałego, potrzebnego. Wróćmy jednak do dzisiejszej wizyty w teatrze. Pierwszym miłym wrażeniem była piosenka Stinga, stanowiąca wstęp do akcji, potem było równie pięknie. Niezwykle efekty wizualne, takie jak snujące się mgły, dymy , banki mydlane, fruwające piórka, wszystko to stworzyło nastrój prawdziwie baśniowy. Stąd już tylko krok do świata wyobraźni, marzeń, snów. Wdzięczna i filigranowa Gerda oczarowała nas urokiem, Kay przeraził widzów bezwzględnym odrzuceniem przyjaźni i miłości w imię blichtru życia w pałacu Królowej Śniegu. Renifer, ten mądrala, dał nam kilka cennych rad na życie.  Samolubna Wróżka, zagarniająca dla siebie sympatię Gerdy, pokazała nam, co znaczy egoizm. Zabawni, ale też wystylizowani na bandziorów, piraci – rozbójnicy rozbawili nas m.in. świetlnymi mieczami znanymi raczej z innej fabuły niż zacne baśnie pana Andersena. Feeria barw i dźwięków, wspaniała oprawa muzyczna, dużo ruchu na scenie, wyraziste postaci – wszystko to sprawiło, że przez cały czas trwania spektaklu siedzieliśmy jak zaczarowani i chłonęliśmy widowisko.

Wysiłek aktorów nagrodziliśmy gromkimi brawami, a potem udaliśmy się na zwiedzanie teatru pod troskliwą opieką pani przewodniczki. Obejrzeliśmy scenę w pełnej krasie, zapoznaliśmy się z urządzeniami służącymi do przeprowadzenia spektakli od strony technicznej. Przede wszystkim jednak wysłuchaliśmy ciekawej opowieści pani oprowadzającej nas po „nieoficjalnych miejscach” teatrze. Było ciekawie i pięknie. Chcemy jeszcze!!!